Całkiem liczna gromadka się zebrała w czytelni na Gocławskiej. Zaczęliśmy od spraw różnych:
1. Współpraca na Pintereście oraz przy Alfabecie książek pozwalających zrozumieć siebie i innych
2. Udział w pracach na stronie www Sieci
3. Zachęta do korzystania z wypożyczalni wystaw (nawet skuteczna, bo dwie wystawy pojechały do szkół)
Potem nasza prelegentka Asia omówiła swoją pracę przy przygotowywaniu wystaw o ilustracjach w książkach dla dzieci. Zachęciła do odwiedzenia relacji na stronie.

Inne koleżanki także zaangażowały się w temat. Niektóre przyniosły książki z ulubionymi ilustracjami i z wielkim zaangażowaniem pokazywały i omawiały swoje eksponaty.Po krótkiej przerwie przyszła pora na literaturę fantasy. Iza przygotowała prezentację, by uporządkować i unaocznić swoje wybory czytelnicze, które chciała zarekomendować. Czasem omawiała coś ku przestrodze – wskazując zagrożenia i pułapki czyhające na młodego czytelnika.
Dyskusja była burzliwa i pełna kontrowersji i wątpliwości. Pomimo, że Iza życzliwa (dla fantasy) wyszukała to, co jej zdaniem warte czytania, to koleżanki na sali z wielką rezerwą podchodziły do tematu. Ubolewały nad modą uciekania w wymyślone, odczłowieczone światy nawet w wyborach czytelniczych swoich podopiecznych.
Komentarze
Prześlij komentarz